70 rocznica wyzwolenia obozu w Dachau

Z udziałem tysiąca pielgrzymów z Polski i Niemiec, w tym 40 polskich biskupów, 29 kwietnia odbyły się w Dachau obchody 70. rocznicy wyzwolenia tamtejszego niemieckiego obozu koncentracyjnego. Uroczystej Mszy św. z tej okazji w Kaplicy Śmiertelnego Lęku Chrystusa na terenie byłego

Kopia dach 1

 obozu współprzewodniczyli metropolita Monachium i Fryzyngi kard. Reinhard Marx i metropolita poznański abp Stanisław Gądecki. Dokładnie 70 lat temu – 29 kwietnia 1945 r. jeden z największych nazistowskich obozów koncentracyjnych – KL Dachau wyzwolono niemal w ostatniej chwili. Na wieczór tego właśnie dnia szef SS Heinrich Himmler zaplanował egzekucję, w czym przeszkodziły, wkraczając kilka godzin wcześniej, wojska amerykańskie.

W okrągłą rocznicę tego wydarzenia polscy i niemieccy duchowni odprawili w Monachium uroczystą Mszę Św. w intencji wszystkich więzionych oraz tragicznie pomordowanych. Współprzewodniczyli jej metropolita Monachium i Fryzyngi – kardynał Reinhard Marx oraz metropolita poznański arcybiskup Stanisław Gądecki, udział w niej brało około 800 pielgrzymów z Polski. Msza Św. miała miejsce w Kaplicy Śmiertelnego Lęku Chrystusa, znajdującej się na terenie byłego obozu. W uroczystości uczestniczył Przewodniczący Sejmiku Województwa Podkarpackiego Bogdan Romaniuk.

Homilię w języku niemieckim wygłosił przewodniczący episkopatu niemieckiego kard. Reinhard Marx. Mówiąc o wyzwoleniu obozu w 1945 r. podkreślał tryumf dobra nad złem, które przez wiele lat siało spustoszenie w Dachau. – Tutaj widzimy bez osłonek okrucieństwo, jakie przyniósł Europie i światu narodowy socjalizm – powiedział, przypominając skalę zbrodni. Kardynał podkreślił, że Dachau jest szczególnym miejscem dla Kościoła w Polsce, gdyż Polacy stanowili najliczniejszą grupę narodową wśród więźniów. W ich gronie było 1780 księży, z których przynajmniej 868 straciło życie. Wzruszające były odwołania kardynała Marxa do pamiętnika więziennego kard. Adama Kozłowieckiego, więźnia w Dachau.

Zupełnie bezpretensjonalnie, bez jakiegokolwiek fałszywego patosu opisuje kard. Kozłowiecki życie w obozie w Dachau: codzienne poniżanie, przemoc, głód i śmierć. I nie pomija także doświadczeń szczególnie dotkliwych dla kapłana. Opisuje więc, że także w izbach zamieszkanych tylko przez księży i seminarzystów kradziono chleb, czyli że mogła przeważać chęć przeżycia kosztem innych. Opowiada o «atmosferze niechęci, pretensji i wyrzutów» między duchownymi polskimi i niemieckimi, podsycanej przez kierownictwo obozu przywilejami dla niemieckich księży - mówił. Kardynał Marx przytoczył też pytania, jakie stawiał Kozłowiecki w swoim pamiętniku: Czy ludzkość nauczyła się czegoś z tej okropnej lekcji? Czy wyciągnęła konsekwencje z tego bolesnego doświadczenia? Czy stała się w końcu rozsądniejsza?

Kardynał stwierdził, że w 70 lat od zakończenia koszmaru nie potrafimy na te pytania dać całkowicie jednoznacznej odpowiedzi. Nadal dochodzi do „orgii przemocy” na Bliskim Wschodzie, w wielu miejscach Afryki i w Europie. Na zakończenie wezwał do dziękczynienia Bogu za dar pojednania, który dotyczy narodów polskiego i niemieckiego.

W czasie Mszy Św. odczytano specjalne przesłanie do uczestników uroczystości od kardynała Beniamino Stelli – prefekta Kongregacji ds. Duchowieństwa. Złożył w nim hołd pamięci pomordowanym i prosił ich o wstawiennictwo u Boga. Przekazał pozdrowienia od Ojca Świętego Franciszka dla wszystkich obecnych na pielgrzymce w Dachau. W Modlitwie Wiernych, którą po polsku i niemiecku odczytali klerycy, modlono się m.in. o wspólne budowanie kultury życia, nie śmierci, o pojednanie Polaków i Niemców, za wszystkie ofiary II wojny światowej, zwłaszcza za zamordowanych w obozach koncentracyjnych, za współczesnych obrońców praw człowieka.

Po Mszy św. delegacje złożyły wieńce i kwiaty pod tablicą z wizerunkiem cierpiącego Jezusa Chrystusa na zewnętrznej ścianie rotundy.

Izabela Fac

Kancelaria Sejmiku